Sto lat po Kasprowiczu - wieczór retro z poetą w miejscu, które wybrał na dom
W setną rocznicę śmierci Jana Kasprowicza Gmina Poronin zaprosiła mieszkańców i gości na wieczór retro poświęcony poecie, który przez 20 lat życia mieszkał w Poroninie. Spotkanie odbyło się w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Poroninie - na kilka dni przed setną rocznicą tamtego sierpniowego dnia, kiedy w willi Harenda zamilkł głos autora Księgi ubogich.
Jan Kasprowicz (1860–1926) - poeta, dramaturg, tłumacz, rektor Uniwersytetu Lwowskiego przez ostatnie dwadzieścia lat życia często wracał w Tatry. W 1923 roku osiadł w Poroninie na stałe. Tu pisał, tu chodził podwórzanymi ścieżkami pod Giewont, tu przyjmował gości.
Wieczór w Poroninie przygotowany przez wójt Anitę Żegleń połączył słowo, wspomnienie i muzykę. Wiersze Kasprowicza czytali pracownicy i przyjaciele Urzędu Gminy Poronin. Nie aktorzy, nie recytatorzy zawodowi — lecz ludzie, którzy na co dzień żyją tą samą ziemią, którą poeta wybrał na swój ostatni adres.
Obok wierszy zabrzmiały wspomnienia osób, które znały Kasprowicza najlepiej: żony Marii, która przeżyła go o ponad czterdzieści lat i strzegła jego pamięci piórem i słowem, oraz córek poety — Anny i Janiny.
Oprawę muzyczną wieczoru zapewnił zespół Harni — muzycy, którzy doskonale porafili dobrać góralską muzykę do słów poety. Wieczór poprowadzony był w klimacie retro — bez pośpiechu, z odrobiną dystansu i z przymrużeniem oka, bo tak właśnie patrzył na świat sam Kasprowicz.
Przed rozpoczęciem wieczoru w parku przy Gminnym Ośrodku Kultury otwarto plenerową wystawę zdjęć "Sielsko... nieanielsko. Poronin w czasach Kasprowicza". Zapraszamy do oglądania.