Kwiaty: krokus (szafran spiski), tłustosz alpejski, lilia złotogłów, szarotka, goryczka, dziewięćsił bezłodygowy
Krokus czyli szafran spiski
Kieluchy, tulipanki, fijalki – to nazwy, jakie tej pięknej roślinie nadano na Podhalu. Szafran spiski występuje w Tatrach i na Podtarzu, Beskidach a nawet w Sudetach i Kotlinie Sandomierskiej, jednak większość ludzi kojarzy go sobie z Tatrami i Podhalem. W Tatrach występuje do wysokości 1600 m npm, czyli nieco powyżej górnej granicy lasu, jednak najlepiej sobie radzi na tatrzańskich polanach reglowych, łąkach i pastwiskach u podnóża Tatr.
To jeden z pierwszych kwiatów, jakie na przedwiośniu przebijają się nawet przez śnieg, aby zakwitnąć. Najpierw pojawia się kwiat mający 6 płatków korony w kolorze fioletowym ( choć zdarzają się również osobniki o białych płatkach), które okalają pomarańczowy słupek i pręciki. Kwiat wyrasta z kulistej bulwki, z której po pewnym czasie wyrastają również wąskie liście, z charakterystycznym jaśniejszym paskiem ciągnącym się centralnie wzdłuż nich.
Krokus pojawia się wtedy, kiedy budzą się samice trzmieli, zimujące w norkach ziemnych, dla których pyłek krokusa jest niezwykle ważnym, pierwszym pożywieniem. Trzmiele i inne owady, w tym pszczoły i ćmy, które również zapylają krokusa, pomagają mu w ten sposób w utworzeniu nasion. Pod koniec sierpnia w miejscu, w którym kwitł krokus, a w którym w międzyczasie nie pozostał po nim żaden ślad, bo nawet jego liście zdążyły zaschnąć, wyrasta z ziemi szypułka zakończona trójkomorową torebką, w której znajdują się nasiona. Jeśli w tym miejscu pasą się owce, to rozdeptując taką torebkę pomagają nasionkom w dostaniu się do gleby. Ale krokus może sobie poradzić również bez owiec, bo do rozsiewania swoich nasion angażuje mrówki. Nasiona krokusa są zaopatrzone w bogate w cukry, białka i witaminy wyrostki, zwane ciałkami mrówczymi, które zwabiają te pracowite owady i zachęcają do przenoszenia w stronę mrowiska nasionka, które wpada do gleby po oderwaniu swojej zapłaty przez mrówki.
Nasionka po wykiełkowaniu wytwarzają bulwkę, która po kilku latach wydaje kwiat. Krokusy bardzo lubią glebę zasobną w związki azotu, dlatego też rozwijają się najlepiej tam, gdzie otrzymują solidną ich dawkę. Takim źródłem związków azotu jest nawóz owczy, który gromadził się obficie w miejscach, gdzie stał koszar dla owiec. Dlatego też krokusy kwitną najliczniej i najpiękniej tam, gdzie są wypasane owce. Krokusy nie występowały tu zbyt licznie, dokąd nie zaczęto wypasać owiec, dzięki którym mogły opanować polany i pastwiska. Ile jest krokusów w TPN? Według badań naukowców, jest ich tu ponad 100 milionów osobników, co wcale nie oznacza, że w związku z tym można je zrywać i deptać. Krokusy są objęte od 2014 roku ochroną częściową, co oznacza, że nie wolno jest ich niszczyć bez specjalnych, uzasadnionych zezwoleń.
Tłustosz alpejski
Tłustosz alpejski jest rośliną owadożerną. W Tatrach poza nim występują jeszcze inne rośliny wspomagające swoje odżywianie owadami – tłustosz pospolity (różniący się od alpejskiego głównie kolorem kwiatów, które są niebieskie) oraz rosiczka okrągłolistna. Tłustosz alpejski w Polsce występuje tylko w Tatrach.
Rośnie głównie na podłożu bogatym w wapń, od regla górnego, aż po piętro hal.
Kwiaty tłustosza, które można oglądać od maja do sierpnia, są białe z żółtawymi plamkami, dobrze widoczne dla owadów. Tłustosz alpejski jest zapylany przez małe owady pszczołowate oraz muchy. Owadów, które go zapylają, tłustosz nie zjada, wręcz przeciwnie, obdarza je smacznym (dla tych owadów…) śluzem, wytwarzanym przez włoski rosnące przy wejściu do ostrogi kończącej kielich jego pojedynczego kwiatu. Tak więc owady szukają w nim nie nektaru ani pyłku, tylko śluzu.
Organem służącym do łapania owadów są u tłustosza liście wyrastające z przyziemnej różyczki. Na trzonkach liści znajdują się gruczoły, które wydzielając kleisty płyn, zamieniają taki liść w rodzaj lepu na muchy, do którego przyklejają się maleńkie owady. Kiedy do liścia przyklei się już trochę owadów, tłustosz zwija od brzegów liść i, aby wchłonąć związki azotu z ciała swoich zdobyczy, tłustosz używa jeszcze innych gruczołów, wydzielających enzymy trawienne, rozpuszczające ciało owada i pozwalające na wchłonięcie z niego cennych dla rośliny związków chemicznych.
Po kilku dniach liść się rozwija, a na jego powierzchni można zobaczyć jedynie niestrawione pancerzyki po jego ofiarach. Poza funkcją łapania i wchłaniania owadów liście tłustosza zachowują się podobnie jak liście innych roślin – służą do fotosyntezy.
Tłustosze objęte są w Polsce ochroną gatunkową.
Lilia złotogłów (leluja)
Jest to jeden z najpiękniejszych kwiatów, jakie można spotkać w Tatrach, dlatego też stała się motywem ornamentów w sztuce ludowej Podhala. Jest byliną - ma wyrastającą z cebulki wysoką łodygę, osiągającą od kilkudziesięciu centymetrów do ponad metra, na której w górnej części wyrastają kwiaty. Cebulka lilii z roku na rok sadowi się coraz głębiej w glebie, dzięki kurczliwym korzeniom. Z cebulek bocznych, jakie powstają przy cebulce starszych osobników, wyrastają nowe kwiaty.
Kwitnie od czerwca do sierpnia. Zapylana jest głównie przez owady, choć potrafi też doprowadzić do zapylenia własnym pyłkiem bez pomocy owadów. Wabi owady zarówno barwnymi, różowoczerwonymi kwiatami, jak i zapachem, szczególnie intensywnym wieczorami i nocami, jednak nie ułatwia owadom zadania, ponieważ jej okwiat jest tak gładki, że nie jest im łatwo na nim siadać, aby się dobrać do nektaru. Najlepiej radzą sobie z tym (a przy okazji z zapylaniem…) motyle, zarówno dzienne, jak i nocne (ćmy). Wśród owadów, które korzystają z lilii złotogłów warto wspomnieć przede wszystkim ćmę - fruczaka gołąbka, potrafiącą zawisać w powietrzu obok kwiatu lilii jak koliber i spijającą nektar przy pomocy długiej ssawki.
Walory lilii poza owadami doceniają też jelenie, ale ich interesuje smak rośliny, nie wygląd…
Lilia była kiedyś pozyskiwana celem zjadania jej pożywnych cebul oraz jako roślina lecznicza. W średniowieczu alchemicy stosowali złocisty płyn z cebulek tej lilii do zamiany innych metali w złoto (co im się jednak nie udawało…). Obecnie największym zagrożeniem tego gatunku jest zrywanie jej kwiatów oraz wykopywanie z naturalnych siedlisk i przesadzanie do ogródków. Lilia złotogłów jest objęta ochroną gatunkową. Pamiętajmy, najpiękniejsze są lilie rosnące dziko, w naturalnym środowisku!
Szarotka (kocie łapki, sukiennik)
Szarotka alpejska rośnie wyłącznie na podłożu wapiennym. Jest doskonale dostosowana do surowych warunków panujących na stromych i suchych ścianach skalnych. Jej liście i łodyga pokryte są kutnerem czyli wojłokiem splątanych włosków wypełnionych powietrzem, jak w tkaninie termoaktywnej, które chronią roślinę przed utratą wody, upałem i mrozem. Właśnie te włoski podobne do futerka lub sukna powodują, że szarotka nazywana jest w gwarze górali podhalańskich kocimi łapkami lub sukiennikiem.
Kwiaty szarotki to niewielkie koszyczki otoczone liśćmi wyglądającymi jak płatki kwiatu. W tych koszyczkach znajdują się kwiaty czterech rodzajów: męskie, żeńskie, obupłciowe oraz bezpłciowe, zamienione w kwiaty miodnikowe.
Szarotka przyciąga swoją urodą ludzi, którzy chętnie hodują ją na skalniakach. Oczywiście, nie wolno tam przesadzać objętych ochroną dzikich szarotek, lecz siać nasiona lub sadzić osobniki pochodzące z legalnych hodowli. W końcu XIX wieku zapanowała moda na suszone szarotki, jako pamiątkę z pobytu w Tatrach i na Podhalu, tysiące tych kwiatów było zrywanych, zasuszanych i sprzedawanych m.in. po przyklejeniu do kartoników, jako rodzaj kartek pocztowych. Takie kartki pocztowe bywały też opatrzone napisami, np. „Spośród turni oraz skał młody Góral dla was rwał”. Gatunek ten był bliski wytępienia, ale kilkadziesiąt lat intensywnej edukacji o konieczności jego ochrony spowodowało, że szarotki w Tatrach odrodziły się.
Szarotka jest symbolem Strzelców Podhalańskich. Wizerunek szarotki noszą oni na mundurach oraz nakryciach głowy.
Goryczka
Goryczki to rodzaj z rodziny goryczkowatych, obejmujący wiele gatunków roślin zielnych, z których w Tatrach występuje kilkanaście gatunków, w tym najbardziej znane, jak goryczka Klusjusa, goryczka kropkowana, goryczka przeźroczysta, goryczka trojeściowa i goryczka wiosenna.
Wspólną cechą goryczek jest posiadanie kwiatów o pięciu płatkach i również pięciu pręcikach (poza czteropłatkową goryczką orzęsioną). Nazwa „goryczka” została nadana tym roślinom przez ludność Podtatrza z powodu smaku, jaki nadają jej gorzkie substancje, wykorzystywane w przypadku kilku gatunków, a zwłaszcza goryczki kropkowanej i goryczki żółtej (ta goryczka akurat w Tatrach nie występuje), w medycynie. Natomiast fiolet gencjanowy (fiolet goryczki), kojarzący się z powodu nazwy (gencjana to po łacinie goryczka) i koloru z goryczkami, nie ma z tymi kwiatami nic wspólnego, bo jest po prostu mieszaniną 2 związków chemicznych – fioletu metylowego i fioletu krystalicznego.
Kwitnące goryczki możemy podziwiać w Tatrach od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Wiosną na obszarach zasobnych w wapń kwitną na fioletowo okazałe kielichy goryczki Klusjusa, zwanej też goryczką krótkołodygową oraz małe, też fioletowe kwiaty goryczki wiosennej. Latem na podłożu ze skał granitowych pojawiają się żółtawe i gęsto nakrapiane kwiaty goryczki nakrapianej (bardzo cenionej w medycynie ludowej) i białokremowe kwiaty bardzo rzadkiej goryczki przeźroczystej, na które można się natknąć na podłożu skał krystalicznych w piętrze turniowym. Koniec lata zwiastuje kwitnienie wysokich i okazałych, kwitnących na fioletowo goryczek trojeściowych. Jesienią, poza nadal kwitnącą goryczką trojeściową, można podziwiać fioletowe kwiaty goryczki orzęsionej, również fioletowej goryczki krzyżowej oraz ponownie zakwitającej jesienią goryczki wiosennej.
Dziewięćsił bezłodygowy (w gwarze podhalańskiej dziewięciornik)
Dziewięćsił jest rośliną dwuletnią, nieco podobną do ostu z powodu mocno powycinanych, zakończonych kolcami liści. Nie posiada łodygi (co widać w nazwie), lecz ze środka rozety liści wyrasta spory koszyczek jasnych kwiatów, otoczony wianuszkiem podobnych do płatków, jasnych łusek okrywy. Łuski te stulają się pod wpływem wilgoci, a rozchylają, kiedy jest sucho, co zauważono już dawno, uważając dziewięćsił za wskaźnik nadchodzącej pogody. Kwitnące latem kwiaty pokrywają się jesienią puchem przyczepionym do nasion, który umożliwia dziewięćsiłom rozsiewanie się.
Dla swojego rozwoju wymaga miejsc silnie nasłonecznionych i suchych.
Jego nazwa pochodzi od wiary ludzi w jego dziewięć różnych sił uzdrawiających oraz dziewięciokrotnie większej siły leczniczej w porównaniu z innymi roślinami. Wiara ta była osadzona na realnych podstawach, bo korzeń dziewięćsiłu ma szerokie zastosowanie w medycynie, skutkuje w wielu dolegliwościach układu trawiennego, poprawia gojenie się ran a nawet posiada właściwości afrodyzjaku. Jego dno kwiatowe jest jadalne (podobnie jak dno kwiatowe karczocha) i dlatego też dziewięćsił bywa nazywany chlebem myśliwskim.
Dziewięćsił jest często stosowanym motywem w sztuce ludowej pod Tatrami. Uważano kiedyś, że ma właściwości magiczne i jest w stanie odpędzać złe moce. Kiedyś zbierano go masowo i suszono jego kwiaty w celach dekoracyjnych, w związku z tym został wzięty pod ochronę. Obecnie bywa hodowany w ogródkach skalnych.