Źródło ilustracji: http://czysteogrzewanie.pl/


Najważniejszą decyzją przy zakupie kotła węglowego to właściwy dobór mocy. Jakość materiałów budowlanych i standardy dociepleń sprawiają, że dzi­siej­szy 200-metrowy dom potrze­buje w naj­więk­szy mróz rap­tem ~10kW, gdy jesz­cze 20 lat temu potrzebne było ~25kW.

Powszechnie kotły dobiera się ze zbędnym zapasem mocy. Tak jest naj­ła­twiej dla spo­rej czę­ści pro­du­cen­tów kotłów, insta­la­to­rów i sprze­daw­ców. Wiąże się to z brakiem ryzyka doboru zbyt małej mocy nawet w starszych budynkach. Kon­se­kwen­cje prze­wy­mia­ro­wa­nia kotła ponosi już tylko użyt­kow­nik. To on spala nawet o połowę wię­cej opału niż powi­nien. To po jego nowym dachu i ele­wa­cji spływa sadza, a komin zakleja smoła.


SPRAWNOŚĆ KOTŁA

Przy­czyna, dla któ­rej nie można prze­sa­dzać z mocą kotła węglo­wego, tkwi w jego spraw­no­ści. Każdy kocioł zasy­powy na niskich mocach pra­cuje bar­dzo nie­efek­tyw­nie. Tak jak samo­chód spala wię­cej paliwa na niskich bie­gach, np. w jeź­dzie miej­skiej, tak kocioł węglowy w domo­wych warun­kach turla się przez ponad połowę sezonu na mocy poni­żej połowy swo­ich moż­li­wo­ści. W warun­kach domo­wych kocioł dobrany pra­wi­dłowo naj­czę­ściej pra­cuje na ~50% mocy nomi­nal­nej (bo takie są potrzeby domu), co daje sprawność ok. 50%. Jeśli kupisz kocioł dwa razy za duży, to będzie on pra­co­wał na 25% mocy nomi­nal­nej. Jaka będzie jego spraw­ność? Poni­żej 30%. Przy dra­stycz­niej­szym prze­wy­mia­ro­wa­niu trudno już mówić o spa­la­niu. To nie­usta­jące kisze­nie opału. Albo pale­nie dwóch łopa­tek węgla w ogni­sku na środku wiel­kiego rusztu.


JAK WŁAŚCIWIE DOBRAĆ MOC NOWEGO KOTŁA WĘGLOWEGO?

Moc kotła zasy­po­wego w twoim domu powinna być zbli­żona (z zapa­sem 10–20%) do mak­sy­mal­nych strat cie­pła budynku. Czyli tej ilo­ści ener­gii, jakiej będzie potrze­bo­wał budy­nek do utrzy­ma­nia wewnątrz tem­pe­ra­tury poko­jo­wej w hipo­te­tycznynaj­mroź­niej­szy dzień sezonu grzew­czego. Zapo­trze­bo­wa­nie domu na cie­pło można okre­ślić z tym więk­szą dokład­no­ścią, im wię­cej infor­ma­cji o kon­struk­cji budynku się posiada m.in. są to: mate­riał ścian, gru­bość ocie­ple­nia, wiek i stan okien i drzwi.

Znając podstawowe parametry konstrukcyjne domu, za pomocą strony http://cieplowlasciwie.pl/

możemy oszacować jego przybliżone potrzeby grzewcze.


ILE MOCY NA POTRZEBY CWU?

Jeśli kocioł, oprócz ogrze­wa­nia domu, ma także grzać boj­ler z cie­płą wodę użyt­kową, wtedy trzeba doli­czyć mu pewien zapas mocy na tę oko­licz­ność. Doda­tek mocy na potrzeby CWU trzeba usta­lić w zależ­no­ści od tego, jak dużo wody i jak szybko chcemy zagrzać w ciągu doby.


KIEDY WYDAJE SIĘ ŻE KOCIOŁ JEST ZA SŁABY?

Są moż­liwe takie sytu­acje, kiedy kocioł nie będzie grzał tak ostro jak byśmy tego ocze­ki­wali. Nie musi to od razu ozna­czać, że jest za słaby. Czę­sto przy­czyna leży w nie­wła­ści­wych usta­wie­niach, zanie­dba­niu czysz­cze­nia czy zwy­czaj­nie w zbyt wygó­ro­wa­nych ocze­ki­wa­niach użyt­kow­nika, któ­rych trzy razy więk­szy kocioł też by nie spełnił.


CZYM GROZI ZBYT DUŻA MOC KOTŁA?

Prze­wy­mia­ro­wa­nie kotła to sytu­acja, gdy moc nomi­nalna kotła jest więk­sza od potrzeb budynku i nigdy nie zosta­nie wyko­rzy­stana. Prze­wy­mia­ro­wa­nie nie­sie mnó­stwo pro­ble­mów, które nie­kiedy bie­rzemy za natu­ralne cechy ogrze­wa­nia węglowego:

  • gigan­tyczne zuży­cie opału, np. 5 ton węgla rocz­nie na 100m2 domu,
  • duże ilo­ści węgla pozo­sta­łego w popiele,
  • nie­ustanne “kisze­nie” opału — sadza, smoła i smród jak przy ukła­da­niu asfaltu.

Więcej informacji na temat właściwego dobory mocy nowego kotła znaleźć można na stronie: http://czysteogrzewanie.pl/